Filipiny i Indonezja już za 2 dni! Co w programie?

To się dzieje naprawdę! Już za chwilkę ruszamy w kolejną podróż:) Tym razem na prawie dwa miesiące wybieramy się na Filipiny i do Indonezji. Ojjj, będzie się działo:)

Pojutrze wsiadamy do WizzAira i lądujemy w Rzymie. Zobaczymy, jak będą wyglądały nasze dwudniowe rzymskie wakacje. To będzie zwiedzanie w ekspresowym tempie, ale Rzym tak naprawdę jest tylko przystawką do prawdziwej uczty :)

Nasz plan na następne 2 miesiące jest bardzo prosty: zwiedzać, cieszyć się życiem, odpoczywać i jak zwykle robić mnóstwo szalonych rzeczy, które będziemy relacjonowali na blogu.

indonezja maska
Bum, szakalaka!
http://1.bp.blogspot.com/_j5HxxKviOoQ/SuavrvYWVAI/AAAAAAAAJzE/F3HpHKtByeM/s640/BE240430.jpg

Indonezja!

Po kilkugodzinnym locie z Rzymu i przesiadce w Arabii Saudyjskiej, lądujemy w stolicy Filipin, Manili. Potem przyspieszamy i w ekspresowym tempie przenosimy się w indonezyjską rzeczywistość. Jawę i nową dla nas, południową półkulę, przywitamy w Yogyjakarcie, na południu wyspy. Stamtąd mamy nadzieję zwiedzić świątynię Borobudur, wspiąć się na kilka wulkanów i uratować kilka małych żółwich istnień. 

Co dalej? Bali :) To mówi samo za siebie! Spróbujemy odkryć na skuterku w czym tkwi magia wyspy:) Potem już Lombok, może jakiś tropikalny surfing i tak nam minie miesiąc w Indonezji.

Filipiny

Krótkie spotkanie z naszymi malezyjskimi znajomymi i już jesteśmy z powrotem na rajskich Filipinach. Kto wie co nas tam czeka… Na pewno zwiedzimy wyspę Luzon – północ i południe. Wiszące trumny, plantacje ryżu i wiele, wiele innych atrakcji:) Mamy też zaplanowane leniuchowanie na wyspie Palawan. Nurkowanie, snorkeling, plażowanie i odpoczynek po pracowitych wakacjach. Filipiny wydają nam się rajem, ale wszystko sprawdzimy na miejscu:)

Do domu wracamy tuż przed Świętami Bożego Narodzenia:) Jedno jest pewne – jak zawsze możecie liczyć na relacje z drogi, zdjęcia, filmiki i mnóstwo wrażeń. Ojjjjj, już się nie możemy doczekać. To będzie czad! Mamy nadzieję, że będziecie z nami!

Przeczytaj też:

Dodaj komentarz